jaki ma być poziom żelaza u rocznego dziecka

Katalog wyszukanych haseł

Memoris.. My ??!!

Temat: anemia, brak zelaza u malej rocznej WEGANKI- co dalej???
jest bardzo zywym dzieckiem i poza ta infekcja pierwszy rok zycia mielismy szczesliwy i bez zadnych klopotow.nie mamy kontaktu z zadnym wege- lekarzem a ten ktory opiekuje sie coreczka w przychodni...
Źródło: wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=1256



Temat: Wegetarianin od małego ...
Znów - bez obrazy. całe te mędrkowanie wywołuje u mnie niestety taki lekki, gorzkawy, uśmieszek. bo zapewne niewielu z Was miało tę wątpliwą przyjemność dowiedzieć się, że poziom żelaza i b12 u Waszego dziecka spadł do karygodnie niskiego poziomu zagrażającego zdrowiu. Nikogo z Was zapewne nie ogarnął strach, czy przypadkiem butnie głoszone przez ostatnich 10 lat ze sporym okładem przekonania nie okażą się w efekcie nieodpowiedzialną fanaberią, która wpędziła ukochane dziecko w chorobę. Dopóki to pozostaje w sferze dyskusji forumowych, to być może przytaczane argumenty i przywoływane autorytety wystarczają. mnie niestety nie wystarczały. Wbrew temu co piszecie to wszystko nie jest tak hop siup. Oczywiście jeśli w tej całej dyskusji uwzględnić jeden nieodłączny dla mnie aspekt - dobro własnego dziecko. Dla mnie sytuacja była prosta. Jasiek miał niedobory żelaza i B12 będąc niespełna rocznym dzieckiem, jadąc wciąż częściowo na cycu (uprzedzając pytania - mało znam rodziców, poświęcających kwestii żywienia mamy oraz dziecka tyle uwagi, co my, żywienia bez mięsa w szczególności). Specjanie bylismy na wizycie u niejakiego dra Klemarczyka z Centrum Zdrowia Dziecka w Wawie, ponoć specjalisty w dziedzinie żywienia wege dzieci. Ten ocenił sytuację jako nie katastrofalną, ale wymagającą interwencji. Interwencją miało być jakoby podawanie końskich porcji żelaza i karmienie małego wzbogacanymi kaszkami. Nie znam się na tym tak, jak moja małżonka i teściowie (profy biochemii). Po rozpoznaniu tematu wyszło na jaw poważne zagrożenie uszkodzeniem układu pokarmowego takimi ilościami żelaza, odkładaniem się w mózgu i in. Nie wspominając o kaszkach, które były wzbogacane, ale głównie cukrem, którego ... zdecydowaliśmy się na podawanie Floradixu. Podobno najlepszy preparat przy niedoborach żelaza. Drogi, niedostępny w Polsce. Ale 100% naturalny, pochodzenia roślinnego i o najwyższym stopniu wchłaniania przy jednoczesnym braku zagrożenia przedawkowaniem. Do ... czegoś innego. Gorsza jest myśl, że teraz eksperymentuję na własnym dziecku w imię własnych zasad. Nie chcę deprecjonować niczyjego wegetarianizmu, weganizmu, ani czegokolwiek. Jednak to co dla jednych jest łatwe do ... Pewnie - ignorance is bliss. Mógłbym tego nie robić. I nie wiedzieć, że ma niedobory. I być dumnym z tego, że moje dziecko jest wege. Mógłbym też olać i podawać tę ... musial stanac w obliczu takich dylematow. Chciałbym Jaśka wychować na lepszego typa niż sam jestem. Jednak nie chciałbym stawiać sobie pytania czy nie poświęcam zdrowia dziecka tak naprawdę dla spokoju własnego ... incydent, jest okazem zdrowia. W żadnym wypadku nie chce uprawiać demagogii i składać to wyłącznie na karb wegetarianizmu. Mogę jedynie powiedzieć, że będąc wege dzieckiem, w przeciwieństwie do dzieci wielu naszych...
Źródło: forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=12881


Temat: SOJA
frakcji HDL. Długotrwałe spożywanie przez osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu ok. 85 g suchego ziarna soi dziennie może obniżać cholesterol całkowity we krwi o ok. 20%. Ochronnie na serce mogą również ... powszechniejsze wprowadzanie do żywienia produktów sojowych (na przykład substytutów mleka krowiego) wykazało możliwość występowania nietolerancji białek sojowych. Objawy nietolerancji obserwowane u dzieci, u których zastosowano leczniczo mleko sojowe, to dolegliwości ze ... Stany Zjednoczone, w których otrzymuje się połowę rocznych światowych zbiorów. "Żyjmy dłużej" 5 (maj) 2000
Źródło: taniekserowanie.home.pl/forumezo/viewtopic.php?t=396


Temat: Wegetarianin od małego ...
polecał. Znów - bez obrazy. całe te mędrkowanie wywołuje u mnie niestety taki lekki, gorzkawy, uśmieszek. bo zapewne niewielu z Was miało tę wątpliwą przyjemność dowiedzieć się, że poziom żelaza i b12 u Waszego dziecka spadł do karygodnie niskiego poziomu zagrażającego zdrowiu. Nikogo z Was zapewne nie ogarnął strach, czy przypadkiem butnie głoszone przez ostatnich 10 lat ze sporym okładem przekonania nie okażą się w efekcie nieodpowiedzialną fanaberią, która wpędziła ukochane dziecko w chorobę. Dopóki to pozostaje w sferze dyskusji forumowych, to być może przytaczane argumenty i przywoływane autorytety wystarczają. mnie niestety nie wystarczały. Wbrew temu co piszecie to wszystko nie jest tak hop siup. Oczywiście jeśli w tej całej dyskusji uwzględnić jeden nieodłączny dla mnie aspekt - dobro własnego dziecko. Dla mnie sytuacja była prosta. Jasiek miał niedobory żelaza i B12 będąc niespełna rocznym dzieckiem, jadąc wciąż częściowo na cycu (uprzedzając pytania - mało znam rodziców, poświęcających kwestii żywienia mamy oraz dziecka tyle uwagi, co my, żywienia bez mięsa w szczególności). Specjanie bylismy na wizycie u niejakiego dra Klemarczyka z Centrum Zdrowia Dziecka w Wawie, ponoć specjalisty w dziedzinie żywienia wege dzieci. Ten ocenił sytuację jako nie katastrofalną, ale wymagającą interwencji. Interwencją miało być jakoby podawanie końskich porcji żelaza i karmienie małego wzbogacanymi kaszkami. Nie znam się na tym tak, jak moja małżonka i teściowie (profy biochemii). Po rozpoznaniu tematu wyszło na jaw poważne zagrożenie uszkodzeniem układu pokarmowego takimi ilościami żelaza, odkładaniem się w mózgu i in. Nie wspominając o kaszkach, które były wzbogacane, ale głównie cukrem, ... da zdecydowaliśmy się na podawanie Floradixu. Podobno najlepszy preparat przy niedoborach żelaza. Drogi, niedostępny w Polsce. Ale 100% naturalny, pochodzenia roślinnego i o najwyższym stopniu wchłaniania przy jednoczesnym braku zagrożenia przedawkowaniem. ... próbować czegoś innego. Gorsza jest myśl, że teraz eksperymentuję na własnym dziecku w imię własnych zasad. Nie chcę deprecjonować niczyjego wegetarianizmu, weganizmu, ani czegokolwiek. Jednak to co dla jednych jest łatwe ... badania. Pewnie - ignorance is bliss. Mógłbym tego nie robić. I nie wiedzieć, że ma niedobory. I być dumnym z tego, że moje dziecko jest wege. Mógłbym też olać i podawać ... nie musial stanac w obliczu takich dylematow. Chciałbym Jaśka wychować na lepszego typa niż sam jestem. Jednak nie chciałbym stawiać sobie pytania czy nie poświęcam zdrowia dziecka tak naprawdę dla spokoju ... wspomniany incydent, jest okazem zdrowia. W żadnym wypadku nie chce uprawiać demagogii i składać to wyłącznie na karb wegetarianizmu. Mogę jedynie powiedzieć, że będąc wege dzieckiem, w przeciwieństwie do dzieci wielu ... i dylematy. A forum polecone przez Matoła faktycznie jest bardzo dobre, zero fanatyzmu, dużo tolerancji dla tych rodziców, którzy w trosce o własne dzieci podejmują decyzję o ich przejściu na mięsną...
Źródło: forum.hard-core.pl/viewtopic.php?t=12881



Cytat

Herb jego gęś pod pachą i ręka w cudzej kieszeni.

Meta